dzwoneczek nocki co prawda się dużo nie poprawiły, ale też nie pogorszyły :ico_sorki: jest spokojnie już, budzi się 2 razy tylko na jedzenie i zasypia od razu.. a i pora pobudki przesunęła się, wstaje od kilku dni o 7.30, normalnie wysypiam się za wszystkie czasy :ico_haha_01:
moj mały uwielbia próbowac te rzeczy ktore mam na talerzu...a jak mu coś posmakuje to aż piszczy i ciągnie mnie za reke aby dać mu jeszcze raz :-)
Piotrek gdy tylko zobaczy jedzenie na talerzu to wpatruje się jak zaczarowany :ico_oczko: dałam jemu spróbować już ziemniaczka, banana i jabłko (moja mama oczywiście krzyczała że nie wolno bo za mały jest ale co tam, po kilku kęsach nic mu nie będzie i nie było :ico_oczko: )
biniu Piotrek co prawda młodszy jest od Czarka, ale powiem Ci, że ja nie patrzę na te normy jedzenia itp.. u mojego jest tak że po zjedzeniu obiadku- całego słoiczka- potrafi po godzinie płakać z głodu.. to co ja mam jemu zrobić, wpychać na siłę full innego jedzenia, bo wyrobił normę dzienną mleka :ico_noniewiem: fakt, moje to żarłoczne strasznie, ale najgorsze wg mnie co teraz można zrobić to zacząć jemu wpychać i przemycać inne jedzenie, bo "tamto spróbować".. chcesz jeść- jedz, nie chcesz- zgłodniejesz to zjesz :ico_oczko: ale wiesz, to jest moje zdanie i już mi mama kiedyś powiedziała że mama bardzo "olewczy" stosunek do małego, bo nie stoję i trzęsę się nad nim, bo nie wpycham jemu nic i nie przebieram co 5 min a to moje pierwsze dziecko i tak każda normalna matka by robiła :ico_szoking: :ico_szoking: