

niestety wszystko sie "rozlegulowało" Przez pewien czas budził sie tylko raz w nocy, ale to już było dawno i już nie prawda. :zly: Budzi sie bardzo często...czasem nie mam siły liczyc ile jest pobudek...i nie ma stałych godzin budzenia sie. I już od dwoch tyg budzi sie po 5-tej i nie chce już spac... :551:pamiętam że Patryś dzwoneczka też miał "probelmy ze spaniem" :ico_oczko: ale mam nadzieję że już się ustabilizowało :-)
brawo :ico_brawa_01:ja wpadam się pochwalić że Borys raczkuje :)))
na pewno dasz sobie radę, już nie raz nam to udowadniałaś :-Da od przyszłego weekendu sudia sie zaczynają :ico_placzek: jestem przerazona jak to wszystko pogodzę. No ale cóż jakos to bedzie.

no właśnie dziś dostał paracetamol pierwszy raz i ciekawa jestem jak będzie. do tej pory dostawał nurofen jak go dziąsła męczyły, ale nie stwierdziłam jakiejś wielkiej poprawy. może po tym paracetamolu lepiej będzie :ico_sorki: ale zasnąć bidulek nie mógł :( wzięłam go na ręce, a i tak się wiercił, płakał, ewidentnie mu przeszkadza dziąsło :( w końcu padł, oby do rana... :ico_noniewiem:daj mu viburcol albo paracetamol. Jak mu podasz na noc przez 2-3 dni to nic się nie stanie a będzie spokojniejszy.

Patryczkowi na podwieczorek (około 17-tej) daje najczęsciej soczek, lub owoc...i potem przed snem butla, którą wypija z wielkim trudem najczęsciej 100ml :ico_noniewiem: (około 20-tej).dzwoneczek82, a jak u Was z jedzeniem? Bo u nas jest tak ze Borys koło 18 dostaje kaszke. Potem kolo 20 butla do spania i jeszcze koło 23-24 kolejna butla. Od drugiej butli śpi do 7.30-8.00 (tfu,tfu co by nie zapeszyc :ico_sorki:
u nas prawie każda melodia działa, z tym ze na krótko...tak jak wszystko u Patryczka.jakąś muzykę/melodię na uspokojenie? b
powodzenia...my jutro do hematologa.Jutro idziemy na kontrole do neurologa z Borysem. Mam nadzieję ze bedzie ok.
u nas też nie działał nurofennurofen j

o ja...nie ciekawie to brzmi, choc za bardzo sie na tym nie znam...i nie wiem co to oznacza...Z wynikow badań wyszedł inny problem - mam o 8 razy przekroczoną normę wątrobową :(
Wróć do „Pierwsze kroczki, czyli roczek za mną!”
Użytkownicy przeglądający to forum: Baidu [Spider] i 1 gość