ale 9 miesięcy :ico_oczko: W sumie hałas był największy przy wyburzaniu ścian oraz gdy kute było pod nową instalację elektryczną i wodną. Mieliśmy układ z sąsiadką z nad nami, bo u niej była wnuczka i jak mała szła spać w południe, to my wtedy nie pracowaliśmyNo bez przesady, w bloku trzeba się z tym liczyć, byle prace prowadzone były w "normalnych" godzinach.Nie wiem jak sąsiedzi z nami wytrzymali ale dobrze że nas znali więc łagodnie patrzyli na nasze działania.
Mam lenia... i zero chęci na wszystko... zaczynam chyba łapać doła... z powodu braku pracy...

