kot jak zwykle marudzi ale dziad niech sie przyzwyczaja
moja Zara też marudzi mimo, ze ma tą karmę którą dawała jej hodowczyni... rano daję jej puszkę a później ma już tylko suchą karmę w misce.. ale za każdym razem jak widzi , że idę do kuchni to leci za mną i miałczy koło mnie, pałęta się pod nogami żebym jej coś dała :ico_oczko: ja czasami jej coś tam dam ale nie zawsze zalezy czy coś mam dla niej czy nie ... ale przeważnie pomiałczy, połazi i jak zobaczy, że ją ignoruję to idzie obrażona do miski i je swoje chrupki :ico_oczko: nawet jej nie muszę wydzielać... hodowczyni stwierdziła, że Zara to zarłok a ona wcale tak dużo nie je.. chrupki nie raz z całodniowej porcji zalecanej zostają w misce na następny dzień , choć wydaje mi się, że jeśli karmiłabym ją tylko puszkami/saszetkami to by jadła do oporu bo takie jedzenie jej baaaaaaaaaaaaaaardzo odpowiada :ico_oczko: ale mnie nie stać żeby karmić ją tylko mokrym... chyba musiałabym bank okraść hehe