18 paź 2012, 22:54
Mnie też nie bawi już planowanie marze o wpadce, po okresie zakazu:)
Teraz jestem na diecie, później znów zaczynam chodzić na zajęcia fitness, a później zobaczymy. Fizycznie już oki, mogę chodzić, z bieganiem już trochę gorzej, ale robię postępy. @ po porodzie chyba już miałam, laktacja w końcu zatrzymana, piersi oczywiście zmalały. A psychicznie jeszcze trochę czasu musi minąć, mam jeszcze gorsze dni.