Tibby oczywiście ogromnie gratuluję!!!!!! :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01:
ja piję taką puszczalską z jednej płaskiej łyżeczki i jeszcze dolewam mleko. też myślę, że jedna krzywdy nie zrobi. popytam ginka :D
ja piłam gdy miałam ochotę. Rozpuszczalną z płaskiej łyżeczki z mlekiem i cukrem. Oczywiście jak miałam ochotę, bo jak mnie zapach odrzucał, to co innego popijałam.
Kawy totalnie zaprzestałam w ciąży z Melą. morfologia leciała na łeb na szyję. Herbatę czarną też odrzuciłam. Bo oba te napoje wypłukują żelazo, czy blokują jego wchłanianie, jakoś tak :-)
Herbatki owocowe i pokrzywa zamiast herbaty poszły w ruch. Ale generalnie piłam kawkę bez wyrzutów sumienia :-D