lilo nie chciałam Ci dać do zrozumienia, że jesteśmy na innym poziomie intelektualnym tylko, że jeśli zapoznasz sie z faktyczną sytuacją kotów i dalej będziesz upierała się przy swoim , że warto rozmnażać koty" dachowce" na taką skalę na jaką rozmnażają się teraz to po prostu widocznie nie ogarniamy wiedzy w ten sam sposób... ale myślę, że jak sie zapoznasz z tematem to przyznasz mi rację...
ale ogólnie przepraszam Cię bo mogłaś rzeczywiście odebrać moją wypowiedź jako jakiś napad na Ciebie.. nie to miałam w zamiarze .. są tu dziewczyny które mnie znają bardzo dobrze z pewnego wątku i one wiedzą, że ja zawsze piszę to co myślę nawet z "grubej rury " ale wcale to nie znaczy , że wieje ode mnie wścieklizną... po prostu napisze co napisze i dalej normalnie można do mnie nawet bez kija podejść :ico_oczko:
co do sterylizacji to najlepiej zrobić to tuż przed pierwszą rują, optymalny wiek dla kotki to około 5-6 miesiąc..
mal rozmawiałam z hodowczynią na ten temat.. te kotki razem się wychowywały i były również już rozdzielane bo jak kotki mają młode to są rozdzielane do osobnych pomieszczeń aby mogły w spokoju wychowywać młode i nie musieć ich bronić, to łagodzi stres i mają szanse na bycie spokojnymi , nie znerwicowanymi kocimi mamami..
później gdy się spotykały po paru miesiącach oczywiście syczały i warczały na siebie ale tylko przez kilka dni później znowu razem się bawiły i spały przytulone ze sobą... stąd hodowczyni poleciła mi wziąść je obydwie bo będą się razem fajnie chować gdy już minie im foch... :ico_oczko:
Zarusia jest oczywiście kocicą alfa.. zawsze warczała i syczała na inne kotki i kocury a nawet ustawiała po kątach psa :ico_oczko:
jak byłam z nią u weta to nawarczała na kota weterynarki wiec wiem ze mimo sterylizacji "samozwańcza królowa" nadal w niej się odzywa ... :ico_oczko: ale to nic.... dam sobie z nią radę...
Rita jest dużo spokojniejsza i bardziej uległa więc mi się wydaje , że sie dziewczyny dogadają!... gorzej jeśli wzięłabym kota ktory byłby charakterny tak jak Zara...

