My już po szczepieniu :ico_sorki:
Lekarka stwierdziła że taki katarek nie przeszkadza w szczepieniu :ico_noniewiem:
Mały był boski...sprzedawał uśmiechy lekarce i pielęgniarce, leżenie na wadze bardzo mu się spodobało a podczas szczepienia zrobił tylko wielce rozżaloną minę a potem znów banan :-D A ja po doświadczeniach z Jolką idę na te szczepienia jak na skazanie :ico_puknij:
No i Tymek waży 6630g i mierzy 65cm (ale nie wiem jak ona go zmierzyła bo nóżki miał podkurczone :ico_noniewiem:

