09 gru 2012, 12:29
hej dziewczynki :ico_kawa:
pomyslcie, że marudzimy teraz na nasze maluszki a za kilka miesięcy one juz bedą takie duże i samodzielne :ico_oczko: ostatnio moja mam mi mówi, ile ja bym dała żeby być teraz młoda i mieć nawet trójke takich maluszków :ico_oczko: tak to jest, ale każdy etap w życiu jest potrzebny i trzeba z niego umieć czerpać, wiadomo ze ludzie tak skonstruowani ze lubia sobie ponarzekać
i nasze dzieci maja różne okresy, no szkoda Quanchita że teraz taka odmiana u Tymka, ja sie nie mogłam przestawić jak moja niunia sypiała całe nocki od poczatku prawie, ale ja cały czas w myslach miałam, kiedy mi sie to skończy :ico_haha_01: i faktycznie od wrzesnia juz jest inaczej :ico_noniewiem:
teraz pewnie jeszcze dziąselka ruszaja u maluchów
co do porządków - ja daleko w tyle, zreszta juz pisałam ze ostatnio lewa jestem do tego, lubie miec porzadek, ale tyle tylko ze przed zasnieciem zmyje podłogi viledą i tyle, bo nawet codziennie nie umiem kurzy pościerać po meblach :ico_wstydzioch: ostatnio wszystko dla mnie to jakby wyprawa na biegun sie wydaje, wiec spoczywam na niczym, bo poscieranie kurzu to dla mnie jak, hm szczyt himalaje :ico_oczko:
a przed swietami chce troche polepic pierogów, uszka i pomrozić, boje sie jedynie, że potem mi sie porozlatuje to w gotowaniu, bo zazwyczaj jak lepie pierogi od razu gotuje