ciekawe jak to jest, ze jezeli jest plod, a nie wytworzy sie serduszko, z jakiego powodu?jakas wada plodu?
Ja pierwszą ciąże miała od samego początku na silnych lekach i łykałam ich dziennie około 15 tabletek.Jakos w połowie ciąży było ciut lepiej ale też były inne problemy że macica się nie przesunęła w odpowiednim czasie około przed 20 tyg i przez to bardzo późno poczułam ruchy ,przez to miałam mały brzuszek i było zagrożenie dla Lili bo nie miała miejsca by rosnąc i się rozwijać.
I mój gin mi powiedział że to mogło być przyczyna że nie miałam od początku ciąży leków by utrzymać dzidzię. Mówiłam tej gince ale ona dała mi tylko duphaston i tyle .
O pierwszej ciąży wiedziałam już tydz przed planowaną miesiączka i od razu leki leki leki .
Gin znów był kochany i miły mimo że do gabinetu weszłam niewiele przed 23 . Mówił że mu bardzo przykro .
Ja mówię że tamta lekarka kazała mi iść na skrobanie do szpitala.A on mówi że postara się zrobić tak by nie trzeba było skrobać tylko by się samo oczyściło bo to ponoć lepiej i szybciej można zacząć się od nowa starać. Oczywiście jak się wszystko dobrze zakończy to będzie nam pomagał w staraniach .Zaczynamy od razu jak tylko będzie zielone światło.
A najmilsze było to że ja po ponad rocznej przerwie od wizyty u niego wchodzę a on pyta co u mnie czy nadal bawię to mała dziewczynkę? Ja mówię że bawię córcie a on mówi że myślał że nią nadal się zajmuję.I potem mówi pamiętasz jak było z poprzednia ciąża i wymienił prawie wszystkie rzeczy z jakimi mieliśmy problemy.No ja jestem w szoku.On ma tyle pacjentek ale każda pamięta.
Dziś znajoma Aga doi mnie wydzwaniała bo martwi się o mnie.Chciała bym przyjechała pogadać ale na razie nie mam siły na to . Musze się oswoić z ta myślą i sytuacja a potem dopiero nauczyć o tym rozmawiać bez emocji. Zatem pojechaliśmy z P i Lilcia na zakupy ,jakieś jedzonko i plac zabaw w galerii.Mała zachwycona i oczywiście był płacz jak ja zabraliśmy.