15 gru 2012, 23:41
Może nie samo zło Tibby, ale na pewno równie latwo jest zaparzyć herbatkę owocową (napar w dzbanuszku) i tylko wlewać mocny napar i dolewać ciepłej wody. Ew dosłodzić, ale w większości ja nie czuję potrzeby, podobnie Milena i Damian, Jedynie Bart słodzi. :)
Sama słodzę kawę :) hehe Damian zbożówkę też slodzi (pije ze mną co rano) :ico_haha_01:
tak więc łatwo się mówi, bo dziecko już jest do czegośtam przyzwyczajone :D
a teraz mi przyszło jeszcze do głowy... ja piszę o granulkach herbatek dla niemowląt. Te "dla dzieci" marketowe, to już niestety zuo i fu, be... dla mnie osobiście, nie do wypicia. Na równi z podłym napojem kolorowym.