08 lut 2013, 15:25
mad rzadko tu zaglądam bo czasem pisze na naszym wspólnym wątku...
ale czujemy się dobrze:) ja ja szczęśliwa:)
na początku był chaos bo Daniel był ponad tydzień w szpitalu na żółtaczkę ale juz powoli sie normuje wszystko, w nocy pięknie śpi::)) tylko zasypia mi późno bo około północy:/
przed południem tez sobie ładnie spi a w dzień mniej:)
Jedyne co mnie martwi to jakies uczulenie na buzi ma prawie cały czas... karmie piersią, odstawiłam prawie zupełnie nabiał, a od kilku dni nie jem w ogóle przetworów mlecznych, bo może to skaza białkowa??... modlę sie żeby tylko nie skaza...