Witam, u mnie ostatnio doba za krótka :ico_oczko:
W pracy jakoś rooty się uzbierało i nie ma kiedy zajrzeć do neta, a po południu chłopaki nie dają mamie siedzieć przy komputerze.
Ja też ostatnio zaczęłam się ruszać tym dwa razy w tygodniu chodzę na ćwiczenia do klubu. U mnie nie chodzi o zrzucane wagi, bo to ostatnia rzecz jaka mi potrzebna, ale z tego zasiedzenia po prostu zaczęły mnie boleć plecy. Praca siedząca zaczyna dawać o sobie znać.
My jedną babcię mamy na miejscu, a druga mieszka 40 km od nas, więc też nie tak daleko. Jedną babcie odwiedziliśmy w niedzielę, a drugą w poniedziałek. A we wtorek babcia była u Bartka w przedszkolu.
Magda mały super wyglądał po malowaniu :ico_brawa_01: My nie malujemy rączkami przy dwóch łobuzach za dużo bym miała sprzątania, u nich każda zabawa kończy się w sposób mało kontrolowany :-D Bartek już używa pędzli i Krzyś też próbuje, chociaż jeszcze średnio mu to wychodzi. Połowa farby na kartce, a połowa na stole. Chociaż to chyba bardziej kwestia jego temperamentu - kredkami rysuje tak samo
Ja nie jestem zwolenniczką wczesnego uczenia dzieci czytania, Jestem przeciwniczką tego żeby dziecko wyróżniało się na tle grupy rówieśniczej. Później z tego są tylko problemy, bo dziecku po prostu się w szkole nudzi. Chociaż mój starszy sam zainteresował się literkami jak miał trochę ponad dwa lata i zamęczał nas ciągle żeby mu je pisać. W końcu kupiłam mu tak drewnianą tablicę układankę z literkami i to była jego ulubiona zabawka przez kilka miesięcy.
Kruszynka z rehabilitacją faktycznie nieciekawie. A nie pokazano Ci ćwiczeń do wykonywania w domu ? Moja mama w ubiegłym roku w marcu miała wszczepioną endoprotezę kolana i od razu po zabiegu w szpitalu rehabilitant ćwiczył z nią i do tego pokazał ćwiczenia jakie ma wykonywać sama w domu. Na zabiegi rehabilitacyjne to też załapała się po jakiś 4-5 miesiącach.
Zmykam spać, bo coś dzisiaj padnięta jestem.