Rozumiem cię w pełni niunia,bo mój R pracował na drogach to ja go widziałam o 4 rano jak pil kawe i o 21 jak wracał i tyle..caaały dzień sama jak palec i tak przez lata czasem tez płakałam do niego,ale potem zrozumiałam,że te pieniążki przynosi i przestałam się czepiać,ale to duzo przyzwyczajenie zrobiło bo na początku było mi baardzo ciężko bez niego :ico_sorki:ale czasem mam dołki psychiczne że go tyle nie widzę
Nalesniczki zrób jak lubicie :-)nie wiem co dziś zrobić na obiad
też mam taką nadzieję, fotki ostatnio dostałam, no ale może teraz też da, nie wiem, a jeśli chodzi o płeć,to ja na prawdę nie mam żadnego przeczucia :ico_puknij: , dziwne nie? :ico_noniewiem:donatka, mam nadzieję, że jutrzejsza wizyta będzie dla ciebie owocna i usg będzie i może jakieś fotki malucha dostaniesz. No i żebyś poznała płeć! Jakieś przeczucia już?
potwierdzam!Ale USG masz za 3 dni :ico_brawa_01:
hm, może w sumie to lepiej. nie nastawisz się jakoś. ja chyba przywykłam już do tego, że będzie drugi synek. Choć marzę nadal o dziewczynce. Nie zrobi się jednak tragedia, jak jej nie będzie.a jeśli chodzi o płeć,to ja na prawdę nie mam żadnego przeczucia
Wróć do „Ciąża, czyli nasze 9 miesięcy”
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość