13 lut 2013, 13:29
hej
Magda ja rzeczywiscie bardzo rzadko ze skypa korzystam. wczesniej zalaczal sie przy starcie,
od jakiegos czasu nie korzystam z prywatnego lapktopa wiec i skypa nie uruchamiam
ale to sie zmieni moze niedlugo..
zycie bez zmywarki.... oj ciezko napewno! ale plus taki ze bedziesz sama z P wiec i zmywania nie tak duzo,
z ta 5 letnia zywotnoscia to tez slyszalam, i pewnie sama sie przekonam jak dobije do tego czasu...
przeczytalam ze na wieksze zakupy samochodowe zabierasz nosidlo
to Piotrus nie chce siedziec w wozku sklepowym?
dla nas to wielka wygoda i Olaf lubi
ale pewnie wystarczyloby raz pozwolic mu pobiegac podczas takich zakupow i nastapilby koniec takich zakupow
prawda jest tez, ze my na takie zakupy godzinne do hipermarketow b rzadko jezdzimy
wiec zwykle robie je w kilku sklepach wiec wkazdym krotkie siedzenie w wozku i do nastepnego
U nas ferie, od poniedzialku jestem u mamy i siski , wiec w swoim rodzinym miescie
takze korzystamy, bo zasu naprawde niewiele
jutro juz wracam wieczorem do rzeszowa
ale Olaf zostaje tutaj do niedzieli
bo my z Adamem na weekend musimy wyjechac sami
takze robie zakupy, spacerujemy, wczoraj bylo piwko i pizza na ostatki w pubie
a dzis zaraz wybywamy dopiero bo spalismy do 10 hehe
bo pobudce o 6, hihi
wiec drzemka ktora ma miejsce w poludnie dzis sie przesunie
ale to dobrze sie zlozylo bo musimy pare rzeczy zalatwic a popoludniu ide do kumpeli, urodzila 3 tyg temu coreczke
wiec termin zblizony do naszych sprzed 2 lat
Magda piszesz ze u Was zimno?
wg naszego termometra to tutaj mrozu nie ma. 0 st
ale w nocy bylo baaardzo zimno. zamarzalam idac
ponoc dobilo do -10
wczorajszy dzien byl sloneczny przyjemny
duzo lazilismy i to dwukrotnie ale rzeczywiscie popoludniu ochlodzilo sie znacznie i wietrznie zrobilo!
dobra uciekam bo czas nagli
pozdrawiam Was
p/s
Magda nie wklejalam za duzo zdjec na Fb. tylko 2
jak podasz maila to wysle ci kilka z chrzcin
a imprezka byla baaaardzo udana
kameralna, wyluzowana
sam zainteresowany rowniez
trudno bylo go utrzymac podczas obrzadku chrztu , bo trwa to kilka mnut
ale dalismy rade
a polewani woda glowki przezyl zadowolony i spokojny
kapiaca woda z wloskow to, to co Olaf lubi najbardziej hehe
a poza tym biegal wokol oltarza, spiewal. tanczyl
dobrze ze zdecydowalismy sie na kameralny chrzest, bo pewnie innym mogloby to mocno przeszkadzac....
w domu tez wcale tloczno nie bylo
a jedzenia tyle ze 3 dni jedlismy i jeszcze pomrozilismy
tesciowie od razu Leonka na ferie zabrali, maja tam mnostwo sniegu i leon szczesliwy
my wymyslislimy nieplanowo , ze jedziemy tam w poniedzialek
skoczymy na narty , lyzwy, sanki i baseny...
a potem mamy domek na kilka dni w bieszczadach zarezerwowany ale nie wiem jak wyrobimy czasowo
bo jednak z beskid do bieszczad trzeba dotrzec
poki co ciesze sie na Krynice
i korzystam z ferii
oby tylko zdrowko dzieciom nadal dopisywalo
papappapaa