Hej
Tibbi, gratuluje półmetka teraz z górki :-)
Jasio mówi też bardzo dużo i dość wyraźnie ale wczorakj tez się uśmiałam strasznie bo chciał pizze i tak mówi pizza. Jak układałam składniki na cieście to przybieg i mówi ,,mamo chce zobaczyć,, Posadziłam go na blacie a on,, mamo to jest
picka,, :ico_smiechbig: :ico_smiechbig:
Jasio jest chory wyobraźcie sobie że niema żadnych objawów, w niedziele poprostu opadł z sił wisiał nam na recach ani goraczki ani kaszlu no nic. Pojechalismy z nim do przychodni cało dobowej i Pani pilengniarka jak go zobaczyła to powiedziała ojej jaki chory bardzo widać. W gabinecie bylismy 5 min doktorowa zajrzała w gardło i uszy i powiedział że to angina

i przepisała antybiotyk. Wieczorem dałama mu IBUM i tyle troche mu sie poprawiło chociaz wydaje mi sie że w nocy miał goraczke wiec znowu dałam mu IBUM rano poszłam do swojej lekarki z kartka od tamtej ona go obejrzał i powiedział że angina to napewno nie jest pewnie wirus. Ja jej opowiedziałam że Jasio poza tym spadkiem formy to tak naprawde nie ma żadnego objawu wiec zleciła krew - Janek był naprawde dzielny przy pobraniu wogóle nie płakał i okazał się że ma jakies śilne zapalenie w organizmie niewiadomo gdzie umiejscowione wiec dostał dopiero antybiotyk który mu podałam. Białko ostej fazy czyli CRP norma 5 a on miał 66 do duza róznica i kilka innych wskażników z odchyłem od normy. Teraz czuje sie dobrze nie goraczkuje zresztą wogóle nie goraczkował nie nażeka że go cos boli tak dziwnie tylko bierze antybiotyk w poniedziałek znowu kontrola krwi.