Zrypał mi się humor :ico_placzek: :ico_placzek: :ico_placzek:
Synek właśnie uśmiercił swoją ukochaną koszatniczkę :ico_placzek: jak on płacze serce mnie boli, woła do mnie "mamo ja nie chciałem, nie chciałem a ona umarła" ... :ico_placzek: została nadepnięta kiedy się wspinała po spodniach od synka i spadła nadepnął ją. Przysniósl mi ją, kreska z noska, taki łepek leżący...
Tak mi przykro, serce mi pęka kiedy go widzę, on ją tak kochał...
Przytuliłam, ukochałam, wytłumaczyłam, że pójdzie do nieba. Wiem, że nie chciałeś, wiem mu mówię...płacze mi i mówi 'zabiłem kitkę, umarła'...
Mam go na kolanach, chyba zaśnie z płaczu tak łka mój mały mężczyzna. Jak mam mu to wytłumaczyć...jak..on siebie wini...mój miś był dobrym opiekunem, bardzo..
Mamy jeszcze 3 koszki ale to już nie to samo
