17 mar 2013, 21:45
Jenny, dziewczyna trafiła najpierw z krwotokiem. Nie wiedzieli od czego, bo usg i badanie nic nie wskazało. Została, bo miała w wynikach powiększone CRP (czy cos takiego). Następnego dnia odeszła jej częsc wód, ale z młodym było ok. Skurcze ustały po lekach. Sterydy na płuca dostał. Ale dziś w nocy odeszła reszta wód, serduszko młodego sie co chwilę zatrzymywało i szybko cięli. Niby z młodym ok. Dostał 6 czy 7 pkt...
misia, pytałaś dlaczego Tobiko taki wiotki się urodził. Otóż nie dośc, że miałam zielone wody (na szczęście przebadali mi Tobika zanim jeszcze wyszedł - pobrali mu krew z główki i zbadali na szybko i wyszło że jest ok), od momentu przebicia wód minęło 5h do wyjścia aż, potem okazało się, że się pod kątem wstawił w kanał i musiałam chodzic, żeby go jakoś nastawic. Potem jeszcze na dodatek owinął się pępowiną, która powodowała, że sie w kanale cofał... No i pod koniec nie miałam już siły go pchac, więc próżnociąg, nacięcie i jazda na ten świat! :D