05 maja 2013, 13:10
Monika:
1. Do figury nie wrócisz od razu ani Ty ani żadna z nas. Masz na do duużo czasu i daj sobie i swojemu ciału czas na regenerację, macica musi się skurczyć, skóra wrócić do swojego stanu z przed ciąży. Naprawdę nie to jest najważniejsze. Wrzuć na siebie czysty dresik, umyj włosy, zęby, skrop się perfumem ulubionym, zepnij kucyk, podkreśl oko maskarą, usta pociągnij błyszczykiem. I już. Wystarczy. Dla maleństwa i męża będziesz damą nie z tej ziemi i nie narzucac sobie niczego ponad to przez pierwsze tygodnie.
2. Maluszek nie ma katarku, ma sapkę. Nawilżaj mu nosek, przejdzie mu za jakiś czas.
3. Karmienie piersią- krew w mleku nie zaszkodzi dziecku- jakbyś nie odciągała to bys nie wiedziała, że nawet połyka mleko z krwią. Wygląda nie estetycznie ale to normalnie i nie przejmuj sie tym. Moje litry krwi wciągały mojej tak mu suty krwawiły ale srałam to i karmiłam, ściągałam podawałam.
Jesteś wspaniałą mamą, dobrze wszystko robisz, opiekujesz się i karmisz rownież. Mleka masz w sam raz, rozbujasz laktację jeśli w to uwierzysz i jeśli tego zechcesz. Jeśli nie- nic nie szkodzi- wcale nie umniejszysz swojej pozycji mamy, absolutnie. Spróbuj zalegną do łózka, wystaw cyce, weź małego do siebie, olej porządkowanie i skup się na Was. Dwa/trzy dni w łóżku razem, stale przy piersi- nie słuchaj tego co mówią, że rozpuścisz dziecko, że będzie chciał tylko cyckać potem i się nie opędzisz- to jest dla Niego i Ciebie ważne teraz, ta bliskość- i przystawiaj go spokojnie, powoli do piersi, bez nerwów- źle się przyssie- wyjmuj pierś i podaj ponownie. Dasz radę, zobaczysz! Jesteś mamą a mama zawsze daje radę. Spróbuj, nie zniechęcaj się, odstaw butlę na te kilka dni, maly nie umrze z głodu a laktacja się pobudzi- niech popłacze, pozłości się, niefuka, pozłości się, że nie leci jak z butli. Przezyjesz i Partuś i Ty, tylko spróbuj, proszę.
A zresztą- mm też dobre jeśli zdecydujesz jednak tak karmić syncia!
Ostatnio zmieniony 05 maja 2013, 13:18 przez
Małgorzatka, łącznie zmieniany 2 razy.