10 cze 2013, 12:10
Wyprawka w zasadzie gotowa. Dokupic muszę pieluchy rozm. 1, jakieś jałowe gaziki, spirytus do pępka i dla Tomka to by było tyle.
Czekam dziś za listonoszem, bo ma mi przynieśc koszule które kupiłam w zeszłym tygodniu.
Ogólnie tylko pranie zostało, prasowanie i można czekac na akcję.
A brzuszek cwiczy jak szalony. Napięcia są chyba codziennie. czasem mocne, czasem mniej. Dziś jakiś ból jak na @...