Ja właśnie boję się szpitala.
No nie dziwie się . Ale trzymam kciuki by dobry lekarz się wami zajął i by obeszło się bez szpitala.
Nic przyjemnego tam być
rano okazało się, że wynik posiewu na środę ma dopiero być
Ja kontrolnie co 3 miesiące robię posiew Lili i czekam 2 dni w szpitalu na niego.
najadlam sie truskawek
Ja teraz właśnie siedzę i jem truskawki z jogurtem naturalnym .
wiecie co nawet w durnym laboratorium trzeba znajomości
Ojj znajomości to są dobre wszędzie. Bez nich ciężko cokolwiek zrobić.
My jak byliśmy wtedy z Lila w szpitalu to nie wiedziałam nic co podejrzewają,co jej jest .Zbywali na każdym kroku .A tato miał na szczęście znajomości u jednej pani dr i porozmawiał z nią.Wtedy wiedziałam na czym soję bo tak to można ich pytać i prosić. Traktują jak jakieś zło człowieka.
Pogoda u nas barowa. Gdy Lili miała drzemkę to ja tez się 1,5 godz przespałam. Ojj senna byłam bardzo.Spałam jak zabita.Teraz deszcz pada u nas .Ja wcinam deser a Lila chwilowo ogląda bajki. Jak przestanie padać to koło 18 pójdziemy spacerkiem do pani po mleko kozie dla małej .