Ja miałam wtedy co Wy tego 27.06.
Po wizycie- tylko było badanie.
Dzidziuś nie pcha się na szczęście na świat, wszystko pozamykane i długie, ale miękkie.
Waga-nic nie przybrałam od ostatniej wizyty, stanęłam w miejscu.
Poza tym, wszystko ok.
Milenka dzis pospała od 23-7:30 :ico_szoking: wybudzałam ją i na spiocha przewijałam,karmiłam i dalej śpi :-) wstanie to jakis spacerek zaliczymy bo pieknie jest a potem sie zobaczy :ico_oczko:
Małgosia bardzo sie ciesze,ze u Ciebie wszystko dobrze :ico_brawa_01: tibby szyjki nie ma to czekamy na rozwarcie :-D
ps: mam tyle fajnych zdięć Milenki i nie wiem w końcu które zostawić w podpisie,ale ona się tak szybko zmienia i rosnie,że nie nadążam :ico_oczko:
witam,
W nocy u nas popadało, teraz słonko wychodzi,
Ja tez nie wyspana, lydki bolaly,
Brzuch twardwnieje az zołądek boli, jak wstałm to mnie ostro przeczyscilo,
Ciezko mi i nie mam na nic sił :-(
Misia, slodka ta twoja Milenka. Nie mam noc przeciwko byciu zasypywana jej zdjęciami. ;-)
Gosia, a to coś mi sie pomyliło z tymi wizytami.... Przepraszam.
Jenny :ico_tort: za 29tc!!! Zaraz 30 i potem juz z górki. Dzielnie wam idzie.
Ja musiałam wziąć czopek na zatwardzenie bo wczoraj myślałam ze sie poplace na WC w nocy. Póki co nie działa nic.
Donatka, czyści cię samoczynnie to może akcja nabiera tempa u ciebie. Zdecydowałaś o szpitalu juz? Bo pamiętam ze coś mówiłaś o szpitalu w Poznaniu jakbyście zdążyli. Jaki wchodzi w grę? U nas ostatecznie stanęło na raszei.
Kurczę znów mi internet nie działa pisze z komórki.
Donatko, Tibby widzę, że już umawiacie się do szpitala:)
U nas przeprowadzka jest w trakcie narazie mamy jeden wielki bałagan. Dziś będą montować drzwi, bo bez nich lipa. Zabudowa już jest meble kuchenne też:). A w nocy dziwnie mnie brzuszek bolał, ale przeszło, może mały na coś naciskał. Oj namodlę się w tej ciąży za wszystkie czasy.
tibby raczej decyduję się na rodzenie u nas na miejscu, po pierwsze nie wyobrażam sobie jechać w te upały tak daleko, po drugie tu mam wszystkich na miejscu , więc zawsze ktoś do nas podejdzie :),
ja to się boję porodu, mam nadzieję, że mi wszyscy pomogą, bo ja to nerwus i panikara,
dziecko duże i muszę jakoś dać radę, dobrze, że mąż będzie przy mnie :ico_sorki: , jenny za 29tc :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: ,
jenny powoli wszystko sobie urządzicie, nie ma co się spieszyć,
dobrze, ze ból brzuszka przeszedł :ico_sorki: , mnie to już wszystkie flaki w środku bolą :ico_olaboga: ,
my jeszcze w piżamach, muszę się przebrać i trochę ogarnąć, nawet jeszcze śniadania nie jadłam, bo nie mam apetytu :ico_noniewiem: ,