23 lip 2013, 12:22
Witajcie, dawno nie zaglądałam do Was, jakoś czasu na komputer brak. W międzyczasie zaliczylismy z Marcinkiem dwa razy szpital, najpierw z powodu przedluzajacej sie zoltaczki infekcji pępka, potem Justynka złapała angine, gdy wydawało się ze już po wszystkim, mały się zarazil i ponownie do szpitala. Na szczęście antybiotyk pomógł. Wczoraj wróciliśmy. Marcin jeszcze zakatarzony, ale już jest lepiej. Przy okazji wyszło że ma anemie i musi brać żelazo, jak sie okazało każdy wczesniak powinien do ukończenia 1 roku życia brac profilaktycznie żelazo, tylko dlaczego nikt mi o tym nie powiedział :ico_zly:
Poza tym mam problem z karmieniem, przez to ściąganie ręczne mleka mam coraz mniej, muszę albo Marcina zmobilizować do cycusiowania, albo kupić dobry laktator elektryczny. Jeśli nie to niedługo nie będzie mleczka :ico_placzek:
Póki co Marcinek ładnie rośnie, ale z dokarmianiem mlekiem modyfikowanym. Teraz waży 4600 :-D
Trzymam kciuki za wszystkie :ico_ciezarowka: byście bezpiecznie doczekały porodu. A wszystkim mamusia dużo sił i wytrwałości.