26 lip 2013, 14:07
Ja dodam tylko od siebie (bo dziewczyny napisaly juz wszystko) ,ze mam nadzieje iz zona trafi na Ciebie i pokaze Ci gdzie jest Twoje miejsce..bo na pewno nie u boku Jej meza i ojca ich wspolnych dzieci.
Ja juz nie mowie,ze niszczysz Jej zycie ,ale niszczysz zycie ich dzieciom- szkoda,ze na to nie wpadlas . I jezeli dojdzie do rozwodu to przygotuj sie na to,ze JEGO dzieci beda u Was nocowaly, spedzaly wakacje i swieta, ze On bedzie lozyl duza kase co meisiac na ich utrzymanie, przygotuj sie na telefony w nocy od Jego ex zony, bo wlasnie dziecko zachorowalo i trzeba jechac do szpitala . Przygotuj sie na to,ze bedziesz zawsze nr.2 bo numer 1 byly i sa dzieci.