28 sie 2013, 13:18
Hej Kobietki, jak się czujecie?? :-)
U nas ok, wczoraj miałam wizytę u tego starego ginka, na szybko, badania zrobił (krew, mocz, czystość pochwy), zbadał i już. Jakoś nie przeżywam już tych Jego wizyt, tylko oby odbębnić i czekam na wizytkę u Nowego :-) 9.09, więc jeszcze troszkę.
Szykujemy się powoli do przedszkola :-) Co prawda, na szczęście za wiele tego szykowania nie ma :ico_oczko:
Nikoś od wczoraj śpi na nowym łóżku, takim tapczaniku dużym, hihi przeniósł się z łóżeczka, a to się zwolniło dla Braciszka :ico_oczko: Jaki zadowolony przy tym! Po bajce (czytanej przeze mnie oczywiście) pięknie usypia, włącza/wyłącza lampkę jak ma potrzebę i już czuję że mam Starszaka w domku :-) Jeju kiedy to minęło! Już taki chłopczyk z mojego maluśkiego Syneczka... :-)
Koroneczka, nie na darmo chyba jest powiedzenie, że z przyjaciółmi interesów się nie robi :ico_oczko: Często słyszę o takich problemach! Nawet teraz dość na świeżo, moja przyjaciółka miała ze swoją bliską znajomą zamiar otwierać firmę organizującą imprezy. Pomysł był Jej i właściwie realizacja w większości również, w sensie Ona zrobiła praktycznie sama stronkę int., wszelkie kontakty i pomoc innych też od Niej wyszły... Już miały praktycznie zaczynać i jakoś się odwlekło, One się chwilę nie widziały ze sobą (wrócił Mąż-marynarz mojej przyjaciółki) i jakieś tam jeszcze problemy, a tamta milczała. Spotkały się na baby shower u wspólnej znajomej i co się okazało, że ta koleżanka tą firmę sama po cichu już otworzyła i nawet to baby shower sama zorganizowała dla koleżanki, zakupiła fontanny czekoladowe i inne gadżety... No ja myślałam, że padnę, jak Monia mi o tym powiedziała... Szkoda mi Jej strasznie, bo to był Jej pomysł, Jej kontakty i czas poświęcony i właściwie miała to sama zrobić, ale ponieważ ta Jej bliska koleżanka miała deprechę, z której próbowała Ją wyciągnąć, to stwierdziła, że weźmie Ją do pomocy, jako wspólnika i chociaż czas Jej wypełni i może ta odżyje... No to odżyła! Teraz kontaktu nie mają, a Monia z racji tego, że jest też w ciąży, nie chce się denerwować i zostawiła sprawę tak jak jest...
Szok, takie zachowanie... A gdzie tu lojalność, szacunek do kogoś, kto dał Jej szansę??
Po prostu ŚWINIA! :ico_haha_01: