20 sie 2013, 06:24
Hejka
Wczorajjakos zabraklo mi dnia zeby zajrzec :ico_noniewiem:
Jenny super wiesci!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Tylko nie przemeczaj sie za bardzo tym chodzeniem :ico_oczko:
Szkieletorek jak corcia??
Betina czyli gotowa juz jestes na przyjscie corci?? Super :ico_brawa_01: :ico_haha_02:
U nas od niedzieli lozezko stoi :ico_wstydzioch: z nudow wzielismy i rozlozylismy :ico_haha_01: a niech sie Marcel przyzwyczaja do nowego mebla u siebie w pokoju :ico_oczko:
Pisalyscie o siarze, to ja w pierwszej ciazy nie mialam wogole, pokarm dostalam chyba dopiero na druga dobe, po tym jak poodciagalam laktatorem, bo Marcel nie mogl zassac
A teraz jak nacisne to jakies tam kropelki leca, takze powinno byc ok :ico_oczko:
A sluzu to i ja mam pelno :ico_olaboga: raz mialam taki sliski i juz myslalam ze to czop zaczyna odchodzic ale chyba nie, bo pozniej spokoj :ico_noniewiem:
U nas byl wczoraj pierwszy dzien w przedszkolu i tak jak myslalam, latwo nie bylo :ico_haha_01:
Marcel ladnie wstal, ubral sie no i szedl zadowolony do przedszkola, ale cala droge powtarzal ze mam z nim zostac
No to mowie ok, ale tylko kilka minut, on no dobra
Po wejsciu nie chcial oderwac sie od mojej nogi, jak nas babki oprowadzaly to ciagle przy nodze :ico_olaboga:
Pozniej zaczelismy sie bawic, bo jakis 30min mowie do niego ze moze pojde do domu, a on nie, zeby go nie zostawiac i placz
Za jakis czas sam z siebie znowu zaczal plakac, wtulil sie we mnie i mowi ze idziemy do domu :ico_olaboga: :ico_noniewiem:
No ale jakos zajal sie zabawa, wyszlismy wszyscy na dwor, zaczal jezdzic rowerem, zadowolony, no i pozniej mu mowie ze moze poszlabym do domu, bo musze zrobic obiad, posprzatac, a on niech sie tu troche pobawi, pozniej zje obiad i ze po niego przyjde, a on no dobra, to wykorzystalam ta okazje, dalam buziaka i poszlam :ico_sorki:
Podobno bylo ok, jak po niego przyszlam to chwalil sie ze zjadl obiad, mowi ze sie troche wstydzi, ale nie plakal no i cala droge opowiadal o przedszkolu :-)
A w domu sprawdzil mnie czy zrobilam obiad i czy posprzatalam :ico_smiechbig: normalnie przeszedl sie po pokoju i zobaczyl czy odkurzone :ico_smiechbig:
Wieczorem obiecal mi ze dzisiaj ladnie zostanie, plecak spakowalismy, no i wie ze tata do pracy, on do przedszkola a ja do poloznej na usg
No a przez to usg spac nie moge, nie spie od 5 i juz sie zupa gotuje :ico_haha_01: