22 sie 2013, 18:58
Myśmy niedawno wrócili z Krakowa. Zdarzyłam tylko rozpakować rzeczy .
Siostra suknie zmierzyła ,już jest zdecydowana na nią. Potem kawa w galerii ,ciacho i parę sklepów ale nic nie kupiłam ani mi ani dzieciom. Ja bym kupiła coś nowego w sklepie to musi być naprawdę tanio ,niestety nie stać mnie na kupowanie takie.
Teraz mała ogląda bajkę ,zaraz idę jej odgrzać owsiankę i pójdzie spać. Ja marzę o ciepłej kąpieli i łóżku.
Poprzedniej nocy poszłam bardzo późno spać bo oglądaliśmy film z mężem . Do tego mała wyjątkowo wstała wcześnie bo po 6 . Efekt taki że ledwo się trzymam teraz.
Jutro rano do ośrodka sprawdzić i skonsultować wyniki moczu Lilci(dziś P zawiózł do badania )potem wysprzątać domek ,ugotować obiad , zrobić sobie paznokcie ,pewno córcia też będzie chciała by jej pomalować , zakręcić włosy na papiloty bo w sobotę mamy wesele.Mam tez 3 pralki ubrań do prasowania więc jutro zapowiada mi się bardzo pracowity dzień,oby tylko siły były.