24 sie 2013, 16:46
Jenny nie wiem skąd moja babci ma takie przeczucia, ona ma już 88 lat, ale jest cudowną osobą którą bardzo kocham i mam z nią świetny kontakt, jesteśmy ze sobą bliżej niż z moją mamą. W sumie mam sporo czasu do terminu, ale tym razem czuję się całkiem inaczej niż z Polą, więc różnie może być - czas pokaże.
Myślałam o zdjęciach, które Ci siostra robiła.
Moja Pola też przeżywa już poród, martwi się o mnie bidulka moja kochana.
Co do obaw to po takich przeżyciach nie dziwię się, smutna rocznica się zbliża, nawet nie próbuję sobie wyobrażać co przeszliście, ale teraz jak Tomek się urodzi ból troszkę złagodnieje.
A ze zwierzakiem to może dobrze poczekać aż synuś troszkę podrośnie, teraz On będzie Waszym całym życiem. Jak przypomnę sobie to cudowne uczucie jakie wylało się na nas wraz z urodzeniem się Poli to aż mi się na serduszku ciepło robi - a właśnie ten cud jest przed Wami, ten ogrom miłości i szczęścia. Brzmi patetycznie, ale to jest nie do opisania...