Ja dzis w lepszym nastroju bo chyba udaje mi sie zatrzymac laktacje naturalnie :-) nie chce jeszcze sie za wczasu cieszyc ale juz sa wieksze postepy :-) wczoraj jeszcze 3 razy sciagalam mleko a dzis dopiero raz i to jeszcze wczoraj sciagnelam ostatni raz po 20 a dzisiaj o 9 :-) wytrzymalam ponad 12h nie sciagajac mleka a piersi sa prawie ze miekkie :-) a co najlepsze ominelam nocne sciaganie :-D jednak rozmowa z moja mama tez cos dala... podpowiedziala mi zeby bardzo ciasny biustonosz ubrala i pila duzo mocnej szalwi i dziala jak na razie. pije 3 razy napar z dwoch saszetek szalwie, ubralam tak ciasny biustonosz ze mleko nie ma jak mi teraz naplywac i piersi sa juz coraz bardziej miekkie juz nie sa takie kamienie, zimne polewanie woda piersi tez dziala... dzisiaj jak sciagalam mleko o 9 to zaledwie bylo 20-30 ml troche nad wanna reka troche laktatorem zaciagnelam ale w porowaniu do innych dni gdzie sciagalam ogromne ilosci widze ze juz jest jakis postep :ico_sorki:
u nasz dzis deszczowo :-/ myslalam ze wybiore sie do tesciow na spacer a tu chyba posiedzimy w domu z Patrykiem. maz juz drugi dzien po 12 h spi... dzis tez idzie na 12h od 18-6 rano no jakby tego bylo malo w poniedzialek i wtorek znowu na nocki idzie z tym ze juz na 22-6 :-/ ehhh przez te nocki i dwunastki to praktycznie sie nie widzimy nie mamy czasu pogadac ani nic bo on wraca ja wtedy jeszcze spie a on kladzie sie a przed praca wstanie tylko zje cos zbierze sie i do pracy jedzie :-/ przez to ze tyle pracuje brakuje mi go troche :ico_placzek: ja calymi dniami z Patrykiem ehhh czasem przy nim wysiadam juz ale jakos musze sobie radzic :ico_sorki:
Donatka Jak tam chrzciny sie udaly???
widzisz wiec to nie jest wina po stronie meza :ico_brawa_01: jakies zle geny sa ze strony tamtej dziewczyny... Milenka jest silna dziewczynka pokazala to juz bedac u Ciebie w brzuszku a przybrane rodzenstwo na pewno tez czuwa nad nia! nie boj sie z mezem nastepnym razem rozmawiac o watpliwosciach jakie Cie gryza... rozmowa w zwiazku jest wazna wiem ze czasem trudno jest taka rozpoczac ale czasem watro. Ja wierze ze bedzie wszystko dobrze :-)Co do męża i Marcelka,pytałam sie dziś męza czy ta dziewczyna z Którą miał Marcela ma lub miała dzieci,odpowiedział,że miła jedno przed Marcelem i również jej zmarło,raju,to ja juz wiem po czyjej stronie była wina,jakas genetyka nie taka ,no cos w tym jest skoro dwoje dzieciaczków jej zmarło :ico_sorki:
Malgorzatka co tak skromnie ??? pisz co u Ciebie ??? jak chrzciny i w ogole???



