18 lis 2015, 11:42
Niestety nie mam dobrego wspomnienia z nauki angielskiego w przedszkolu mojego dziecka. To były zajęcia dla grupy czterolatków. Najpierw była opcja taka, że za zajęcia zapłaci gmina, oczywiście szybko się z tego pomysłu wycofano i koszty przerzucono na rodziców. Cały rok nauki kosztował ponad 300 złotych. Nie zwolniono mnie z ani jednej złotówki, choć córka miała prawie 70% nieobecności ze względu na choroby. Efekt nauki jest żaden, ona zna jedną piosenkę, która zresztą bardzo kiepsko wymawia.