04 kwie 2007, 17:15
basiek, grunt to optymizm. Tylko się znów nie denerwuj. A jak się denerwujesz idz do innego lekarza niech potwierdzi.
Ja brzuch mam ogromny przez cały dzień. Mam straszne wzdęcia. Tak w ogóle to mam zespół jelita drażliwego (ogromne wzdęcia i wymioty) i zwykle przyjmuję leki, zioła, jestem na ścisłej diecie (zabronione prawie wszystko co niezbędne ciężarnej) i intensywnie ćwiczę 6 razy w tygodniu. I to pomaga. Ale teraz jak jestem w ciązy to nic z tego mi ne wolno. Więc czuję się strasznie i strasznie wygądam, jakbym zaraz miała urodzić.
Nudności i zgagę mam przez cały dzień. Najgorzej jest wieczorem - od 15,00 do 3,00 rano praktycznie wegetuję, leżę plackiem i nic nie jestem w stanie zrobić. Już nie mam na to siły. Jak to potrwa jeszcze pół roku to zwariuję. :ico_placzek:
Psychicznie mi lepiej, ale jak mnie te dolegliwości dopadają to łapie doła.
Ania25, jedna dziewczynka podsłuchała jak rozmawiałam z koleżanką o maleństwie i sprzedała niusa dalej. Pół szkoły (dzieci) podchodzi do mnie i pyta czy to prawda. :ico_haha_01: :ico_haha_01: Dość zabawnie.
Dziś rozmawiamy o pisankach, święconce itd. Maluchy kolorują koszyczki, w nich baranki itp. Jedna ręka w górze. Pytam o co chodzi, na co moja uczennica (znad tej święconki) "Czy pani urodzi dziecko????" :ico_haha_01: :ico_haha_01: Pierwszaki są rozbrajające.