14 kwie 2007, 11:50
Na rozweselenie tej ciężkiej atmosfery napiszę wam kawał, z którego zawsze się śmieję:
Przychodzi baba do lekarza.
-Panie doktorze ciągle jestem wkur..., wszystko i wszyscy mnie wkur...., a najbardziej wkur*** mnie to, ze wszystko mnie wkurw****
-Czy próbowała pani się w jakiś sposób wyciszyć, uspokoić, np. spacery po lesie, parku, wśród śpiewu ptaków, spacerując boso po trawie - kontakt z przyrodą bardzo pomaga.
-E tam, panie doktorze, ptaki mnie wkur***, bo drą ryje, w trawie pełno robactwa, pajęczyny, gałęzie zaczepiają o włosy, nie, nie, przyroda mnie wkur***!
To może inny sposób? np. kąpiel w wannie pełnej piany z aromaterapią, z nastrojową muzyką?
-Eee tam, panie doktorze, tego też próbowałam - piana mnie wkur***, bo szczypie w oczy, muzyka mnie wkurw****, każda muzyka mnie wkurw***, ta nastojowa najbardziej, a te olejki zapachowe, to dopiero wkurw****, kleją się, lepią, planią, nie, nie, nie - olejki najbardziej mnie wkur***!
-No dobrze, to może seks? Jak wygląda pani życie seksualne?
-Sex?! A co to takiego?
-Nie wie pani co to sex? No dobrze, zaraz pani pokażę. Proszę za parawan!
Po chwili na parawanie lądują kolejne części garderoby: spodnie, spódnica, kitel,bluzka, biustonosz, majtki. Po kolejnej chwili słychać sapanie i wzdychanie, wreszcie słychać głos kobiety:
-Panie doktorze, niech mnie pan przestanie wkur***ć!!! Proszę się zdecydować: wkłada go pan czy wyciąga?!?!?!?