Antoś taki zmęczony bombą tlenową po wczorajszym spacerku że spał pięknie i obudził się o 7.30 :-)
Oj iza, cięzko było wczoraj :ico_olaboga: pospał własnie jakąś godzinkę jak jechaliśmy w tamtą stronę, potem był płacz, krzyki, bo przecież juz mu się nudziło, czytalam mu książeczki...wymyślałam mu przeróżne zabawki, ale znależliśmy patent...mąż dał MU GPS'a , włączył muzyczkę...i zasnął, ale to w powrotną stronę, bo już był padnięty.maggie no to w daleką podróz sie wybraliście......powiedz..Antoś spi wtedy w samochodzie??
Jednym słowem jakoś prztrwaliśmy ale było cięzko...
Jak był mniejszy to potrafił spać całą drogę bez zajękniecia :-D
ale te czasy już minęły :ico_noniewiem:
Ja tak jak Mama_Kingi, też w większości daje Antoosiowi gotowe. Uwielbia spaghetti bolonese i wzelkie obiadki z makaronem.












