09 mar 2007, 22:41
SANDRUSIA)), no pojechala pojechala i tak szybko nieporzyjedzie, bo oni tak duzo pieniazkow niemaja moja mamcia i ojciec wiec mysmy fundowali bilet, ale troche zla bylam bo dla malej nawet podartej pieluszki tetrowej nieprzywiozla a papieroski codziennie paczka, no i zarobila ciut kaski tutaj i tez moj braciszek jej dal i byla w miescie na zakupach dla calej rodiznki ale znow o mojej niunci zapomniala....ale ludzie sa rozni....no w sumie pomagala mi ale troszke mnie wkurzalo ze wszystko trzeba jej bylo palcem pokazac co ma zrobic, bo sama nic niepomyslala, a mi glupio bylo ciagle mowic, moglabys pozmywac, potrzymac mala itp.........wiec czasem mimoze mamcia byla to naczynia staly a ja glodna do 11......ale za to wsparla mnie psychicznie, znaczy mialam z kim porozmawiac bo tak to sama tu w domciu siedze wiec nudno tu strasznie :ico_noniewiem: echhh na koncu juz moj A. niewytrzymal i krzyczal czy moja mamcia leniwa jest czy co, ze ona tak nic nierobi, a mowilam jej na poczatku przed przyjazdem ze ja nigdy nie kuchcilam zawsze A. gotowal, a dom sprzatalismy pol na pol, wiec jak bedzie dzidzia to dobrze jakby mnie nauczyla takiej organizacji w domciu i pokazala wszystko, a ona myslala ze to goscina ze ja jeszcze pewnie musze nad nia skakac co sama mi powiedziala....no ale stwierdzila wlasnie po tym jak A. sie wkurzyl ze nastepnym razem przyjedzie na tydizen i z wlasnym jedzeniem bo wtedy przynajmniej ona bedzie wiedziala co ma sobie ugotowac do jedzenia ( lodowka pelna ale ona nic nieruszala twierdzac ze co nam bedzie w lodowce grzebac....) jak ze spzitala przyjechalismy z mala to w naszym pokoju bylo cieplo jak w smazalni jak w saunie bo mysmy jak jechalismy do szpitala rodzic to wlaczylismy grzejnik u nas w pokoju ( a on sie jak wlaczy to sie tak napala ze hej i nigdy nie zmniejsza temperatury ) i calkiem o tym zapomnielismy w calym zamieszaniu a ona przez te dwa dni go niewylaczala twierdzac ze co nam bedzie w pokoju grzebac....a mala cala noc plakala bo sie tak pocila, mimo ze okno w drugim pokoju otwarte bylo i do nas dochodzilo swierze powietzre dopiero nad ranem sie temperatura unormowala......ojjj wydusilam wkoncu to sibie hiihhihi tak spytalas o moja mamcie a ja tu mialam tyle na sercu co mi lezalo i wkoncu wylazlo.....jej powiedzialam szczerze ze tu przyjechala bo miala mi pomuc i ja jej palcem niebede pokazywac co ma robic tylko ona ma mi pokazywac, a ona cale zycie mi powtarzala ze wszystkiego sie samam musze nauczyc wiec sprzatania i nawet skladania glupich recznikow nauczyla mnie moja pracodawczyni.....echhhhhhhhhhhh
STRASZNIE CIE PRZEPRASZAM ZE TAK CI TU NAPISALAM TAKIEGO DLUGIEGO POSTA JAK JUZ ZACZELAM PISAC TO SKONCZYC NIEMOGLAM...a pewnie nie jest to tak dla ciebie bardzo interesujace, no ale przynajmniej sie wyzalilam i mam ta jedna przyjemnosc... :ico_buziaczki_big: :ico_prezent: :ico_buziaczki_big: