zbora, zapraszam do mnie. Na półce stoją chyba 3słoiczki szczawiu i nie ma kto zupy ugotować :-D moja mama ma w ogródku grządkę szczawiu więc wiosną zawsze mam świeży a na zimę w słoiczkach
Hm....marzenie....Ale po obiedzie udaję się na obchód okolicy w poszukiwaniu takiego polnego szczawiu! I musi się udać, bo inaczej :ico_zly: :ico_zly: :ico_zly:
Ale do obiadku mam mizerię!!! :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01:
Ja zwaliłam wszystko na remont kuchni i z mężulem posililiśmy się knyszami ja wegetariańską a on męską z mięchem... ale na wadze u gika wszystko wyszło na jaw..... :ico_oczko: jestem spasiona.... cóż takie życie... a teraz też coś za mną chodzi - tylko co ??? hmmm
:ico_noniewiem: :ico_noniewiem: :ico_noniewiem:
może winogron?
Wróciłam...szczaw jest, ale podobno sypany nawozem...ale jest trochę dobrego, więc może na miseczkę zupki się załapię???
A za chwilkę pora na kolację nie? Tylko co???Może ikra z dorsza? Albo nie wiem co...Jakoś niby chce mi się, ale co??? :ico_szoking:
włąśnie wróciłam z oględzin nowego pasażu handlowego "pasaż grunwaldzki". Skorzystał na tym oczywiście mój żołądek. Najpierw zjadłam mus truskawkowy mniam mniam potem w spożywczym zaopatrzyłam się w kabanosy i biały serek na jutrzejsze śniadanko. Teraz wcinam jogurt.
Zbora to ty tylko o jedzonku myslisz :-D
Ja czekam az sklep otworza u mnie i zejde po ciastko francuskie i mleczko juz sie nie moge doczekac :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: