24 kwie 2007, 21:02
No! Obejrzałam sobie "M jak miłość", objadłam się kolacyjką i teraz mogę popisać parę zdań.
Mój Jaruś skręcił dziś łóżeczko. Moje rozczarowanie jakie było po dostawie minęło całkowicie kiedy ustawiliśmy je na miejscu. Wygląda prześlicznie. Oczywiście poprzymierzałam sobie jak będzie wyglądać z ochraniaczem na szczebelkach, z przewijakiem hihi... Nie mogę się napatrzeć. Niby jest takie zwyczajne, naprostsze z możliwych, ale sam fakt, że tu stoi rozczula mnie jak nie wiem co.
Acia kochana to mnie troszkę przestraszyłaś. Co prawda byłam nie dawno u lekarza i było wszystko ok, ale sama już nie wiem. Po prostu musimy się oszczędzać, nie ma co szaleć. Już niewiele zostało. Niech nam lepiej nasze robaczki siedzą w brzuszkach ile trzeba. No ale trzeba się faktycznie przygotowywać pomalutku.
Ja zakupy mam raczej za sobą. Ale muszę się zabrać za pranie i prasowanie wszystkiego i już będzie z głowy.
Ale jeszcze muszę odmalować kuchnię, bo przy tym remoncie łazienki poprzekuwali mi się do kuchni i teraz muszę to ponaprawiać. Myślę, że w przyszłym tygodniu Jarka zapędzę do roboty.
Leatko dobrze, ze poszłaś do tego lekarza. Im szybciej to wyleczysz tym lepiej.
Co tam jescze? Aaaa Frydza twoje fotki jak zwykle bardzo ładne. No a teraz tym nowym aparatem to takiej jakości że hoho.
Pozdrawiam i miłej nocki kochane!