04 paź 2007, 09:20
maryyan co do wojewódzkiego to ja tez się zażekałam, że nie chce tam rodzić bo dużo złego o tym szpitalu słyszałam. No ale pech chciał że na wyspiańskiego było wszystko zajęte więc byłam zmuszona na wojewódzki. Sam pobyt i poród oraz opieka naprawde były super, ale prawdą tez jest że zawsze znajdzie sie ktoś komu cos nie bedzie pasować. Ja np moge jedynie narzekać na jedna lekarke od noworodków z którą się musiałam trochu pokłucić, bo by mnie nie wiem ile trzymali w tym szpitalu, ale tak to w sumie było ok :-D Co do nacięcia to ja tez sie go bałam, ale na prawde nie ma czego, zobaczysz że to nic takiego :-D Mi musieli zrobic bo ja i tak popękałam, szwów miałam sporo, i normalnie nie mogłam usiąść na tyłku przez dwa tygodnie. Po trzech wszystkie zewnętrzne szy juz mi zeszły, a po miesiącu juz w stringach biegałam :-D Kochana bedzie dobrze,i zobaczysz że już za niedlugo będziesz o tym opowiadac i się z tego śmiać :-D[/b]