moja Ola to byla w szpitalu tylko wtedy jak sie urodzila :ico_sorki: i jak do tej pory zachorowala mi tylko 2 razy,ale to zwykly kaszel i katar.
no to Hania też tylko parę razy miała katarek i ostatnio tą chrypkę :ico_sorki: ogólnie nie choruje poważnie :ico_nienie: ale jeździliśmy bo parę dni po porodzie, właściwie już w domu okazało się że Hania ma torbiel szyi,a dokładniej to miała pod bródką :ico_olaboga: zobaczyła to moja mama,ja tam jej nie dotykałam,myślałam,że to tzw,druga bródka,bo dzieci nieraz tak mają,i nawet jak myłam to nic nie czułam albo nie zwróciłam uwagi i się zaczęło jeżdżenie na usg,badania i do Piły jeździliśmy na chirurgię dziecięcą,ale za drugim razem się zraziliśmy bo inny lekarz nas przyjmował na kontrolę i mierzył tą torbiel centymetrem krawieckim :ico_puknij: :ico_puknij: i że to ma 4cm a nie 2,5 cm :ico_zly: :ico_zly: powiedzieliśmy sobie z mężem że taki lekarz nam dziecka operować nie będzie :ico_nienie: :ico_nienie: i zaczęliśmy jeździć aż do Szczecina :ico_olaboga: i w lutym zeszłego roku miała zapalenie tej torbieli,leczenie w szpitalu antybiotykami zabieg mały,potem w maju wizyta i ostatecznie w lipcu wycięli to dziadostwo :ico_brawa_01: więc jak na razie mamy z tym spokój :ico_sorki: :ico_sorki: