Ale ze niby co,nie mam racji?? :-D :-D :-D :-D :-D
Na porót meżusia zawsze trzeba być gotową, bo nie wiadomo, czy gdzieś tam jakiejś niespodziewajki nie zrobi :-D a poza tym nie lubię szczeciną zarastać, więc gotowa jestem io każdej porze dnia i nocy :-D :-D :-D
Lodówa uzupełniona, ale teraz to synuś będzie już wcinał, bo my wyjeżdżamy natychmiast,jak to będzie możliwe... Tak więc teraz mężuś w domku w ogóle nie pobędzie...
Marcia, odnośnie mleka... Przede wszystkim powiedz, jak długo już jej podajesz Pepti...? :ico_noniewiem: Dziecko potrzebuje trochę czasu, żeby do nowego się przyzwyczaić... Z drugiej strony, zdecydowanie szybciej się uczula... Ale żeby na Pepti...? :ico_noniewiem:
Mykam znowu na trochę, bo jeszcze córcia chce kompa dosiąść... Dwa tygodnie bedzie bez neta u dziadków :ico_sorki: