nie wiem po co się wprowadzał.
a pisze o tym z luzem bo to któryś raz z kolei (ostatni bo moi rodzice nie chcą go tu więcej widzieć)
przeboje przeboje....


:ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01:stawiam za 34 tydzień :) :ico_tort:
na pewno wpłyneło to na Twoje życie, jednak pewne sprawy w psychice pozostają, jak to psycholodzy mówią, zawsze szuka sie kogoś podobnego do własnego ojcai doszlam tz do wniosku ze gdybym nie miala ojca alkoholika, to moje zycie mogloby wygladac zupelnie inaczej. zdawalo mi sie ze na szczescie i milosc trzeba ostro pracowac, pomagac, byc dobrym az za bardzo (bylam...niestety...) itd. a to nie wyszlo i na dobre. powinnam byc wyrahowaną ... a nie klucha. po czesci mam za swoje.

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 1 gość