w końcu się dowiedziałam,że Hania ma jutro o 10 zabieg i najpierw dostanie głupiego jasia a potem normalnie pod narkozą będzie miała usuwany migdał,zabieg góra 15 minut,a po zabiegu A dostanie ją na ręce i będą ją wybudzać z narkozy :ico_sorki:
nawet Hania postanowiła ze mną pogadać i opowiedziała,że troszkę rano płakała (a darła sie jak by ją ze skóry obdzierali :ico_oczko: ) no i że dostała motylka na rączkę (wenflon) :-D a jutro wytną jej migdałka,taką małą kuleczkę bo jej tam przeszkadza i będzie mogła iść do pkola :-D i żale wylewała,że nie ma pokoju do zabaw.bo ja jej mówiłam,że będzie a nie ma (myślałam,że będzie bo w innym szpitalu był),dobrze że lalkę ze sobą zabrała i ubranka to ma zajęcie,ale ciągle do innych sal lata do dzieciaków :-D

