ale to dlatego że ja kocham zakupy na żywo! Nie lubię kupowac przez internet - jedynie robie to kiedy jestem napradę zmuszona.
myśmy mieli mieszkać w Livingston, 15 minut od centurm handlowego :-D wtedy też bym na sklepy w necie nie spojrzała :-) Krzysiek się śmiał, że wtedy bankowo bym w Nexcie urodziła :-D albo w TKMxie :-D
a tutaj, na moim zadupiu (sama wybierałam, bo mi się zatoki zachciało) niestety "tesco" i "lidl" to jedyne sklepy, w których można cokolwiek kupić...
w Edim parę razy byliśmy na zakupkach, ale ja z tym moim "skromnym" brzuszkiem to niestety chodzić za długo nie mogę... i dlatego net jest wygodny... na ebay'u zaryzykowałam parę razy i nawet kupiłam kilka używanych ciuszków dla dzidzi i na razie jestem zadowolona... a często można wynaleźć za niewielkie pieniążki ciuszki jeszcze nieużywane, z netkami :-)
byle bezmięsne bo za nic w świecie nie jestem w stanie zjeść tutejszego czerwonego mięsa, a tym bardziej tych obrzydliwych, śmierdzących kiełbasek.
noo, to mamy ten sam problem :-) my najczęściej cycki z kurczaka, mielone tylko do spagetti... powiem Ci, że ja tę fasolę podaję czasami, ale ją przyprawiam, bo próbowaliśmy kilku różnych i ona jakieś bez smaku są... no i zupki gotuję często...
próbowałam kilku tych gotowych dań na tackach, ale chyba tacki by nam bardziej smakowały :-D
mamusia mi przywozi albo dosyła torebki z winiar "pomysł na.." i z tym ryba jest cudna, tak samo kurczak...
i jakos z tych typowo szkockich specjałów to ciasteczka maślane najlepsze :-D no i whisky :-D