Wiem że nie będzie dusił tego wszystkiego w sobie, bo to otwarty człowiek, i nie wstydzi się łez.
Ale i tak pojadę.
jedź i nie słuchaj go :ico_nienie: mojemu A jak zmarła mama,było bardzo ciężko,chorowała 2 lata na raka macicy,i na koniec lekarze powiedzieli,że to tylko kwestia dni lub godin i zmarła tydzień po tej diagnozie,byłam wtedy przy nim,płakał jak dziecko :ico_placzek: :ico_placzek: nie wyobrażałabym sobie nie być wtedy przy nim :ico_nienie: jednak żona musi być przy mężu :ico_sorki:
AsiaNL a miało być tak romantycznie :ico_noniewiem: co się stało???
Jadzia pycha obiadek :ico_brawa_01: