Boszz masakra :ico_placzek: sprzatalam w kuchni i szafka ze słoikami i innymi bzdetami na mnie runeła :ico_placzek: nie moglam wyleźć spod niej :ico_placzek: pol godziny zajeło mi sie uwalnianie :ico_placzek: :ico_placzek: mam nadzieje ze dzidziulkowi nic sie nie stało :ico_placzek: :ico_placzek:
AsiaNL, mam nadzieję że wszystko z dzidzią jest ok jak tylko poczujesz że coś jest nie tak od razu pakuj się do szpitala.
Ja właśnie robię obiadek a potem wpadnie do mnie iw_rybka bo jest w Sopocie ;-)
Witam popołudniowo ze śliwkami w buzi :ico_sorki:
Dziś z owiele lepszym humorkiem, ale to chyba wiadomo dlaczego.
Kurde wstałam strasznie osłabiona, bez kataru ale chodzić ni mogłam- nogi jak z waty do tego ręce też i strasznie się trzęsłam. Od razu zaaplikowałam sobie witaminy i zjadłam pożądne śniadanie :ico_sorki: Czy to mogło być spowodowane tym że spałam na plecach i mały mnie gniótł w żyłę główną?? Bo teraz leżę na lewym boku i jest znacznie lepiej, bo mogę rękami ruszać :ico_sorki:
AsiaNL, Ty zawsze coś nawywijasz :ico_sorki: Mam nadzieję ż brzuszek nie boli :ico_sorki: bigottka, ja wczoraj miałam udka z winiar, bo skrzydełek chyba teściowa jeszcze nie obczaiła