jak tylko tu zrobie prządki na kompie podzielę się fotkami
to czekamy :ico_sorki:
cierpi biedny bo od rana coś go siusiak pobolewał, był lekko czerwony i nabrzmiały, ale mąż stwierdził, że sobie przytarł spiąc na brzuchu. A eraz siuiol wściekle czerwony i 3 razy taki jak normalnie :ico_olaboga: posmarowąłam rivelem jak do rana nie przejdzie to musze do lekarza leciec. Normalnie w nocniku mu się nie mieści :ico_szoking:
ja to bym już dzisiaj z nim u lekarza była :ico_olaboga:
na szczęście mąż wczoraj zjechał do domu i od razu pojechał do Tymka do szpitala. On z nim tam jest cały czas bo to synek tatusia. A ja z Kacperkiem w domu.
dobrze,że mąż w domku :ico_sorki: :ico_sorki:
Czekamy na wyniki ae jak poczytałam o tej chorobie to wszystko na nia wskazuje :ico_sorki:
oj oby jednak nie :ico_sorki: