17 paź 2011, 21:30
Ja mam synka ,który działa niczym bomba naładowana niesamowitą energią gdyby nie to ,że chodzi do szkoły to chyba bym w domu nie wytrzymała haha .Umie pisać mama tata swoje imię .Nie dlatego ,że ja go uczyłam ,ale dlatego ,że sam pytał i się interesował umie dodawać proste liczby więc dlaczego miałoby mu być żle w szkole za rok?? Jestem pełna ufności co do nauczycieli ,że ta pierwsza klasa będzie jednak na lekkim luzie