kaczorek, :ico_szoking: no co ten lekarz :ico_puknij: dobrze ze to sprawdzilas :ico_sorki:
tibby, :ico_olaboga: ile przygotowan, ale to taki fajny czas :ico_brawa_01: bedzie sie milo wspominac :ico_brawa_01:
lidziasc, chyba mialas na mysli odzwyczajanie i w sumie Ci powiem ze niektore dzieciaczki nie maja takich duzych problemow z odwzwyczajeniem od brzuchowego bujania, a niektore po prostu trzeba stopniowo oduczyc jak juz troche podrosna. Julcie tez nie bujalam, nie kolysalam, spac kladlam ot tak i lulu. Za to lubila jak jej sie trzeslo glowe wiec tak czesto ja uspokajalam, trzymalam dlonie pod plecki-szyja-ciut glowy i kolysalam. Duzo latwiejsze od tradycyjnego kolysania :ico_sorki: i jak miala 3 miesiace to sama jakos tak nie miala juz potrzeby i wtedy stopniowo przestalismy kolysac jej glowke. Bez zadych placzow krzykow. Za to Lilcia bez kolysania z jej kolka by umarla pewnie z placzu :ico_olaboga: I w koncu po to jestem na macierzynskim zeby odpowiadac na potrzeby mojego dziecka, nawet jesli mialabym stac i kolysac ja caly dzien. Jak bedzie gotowa to z tego wyrosnie. To troche taki wybryk mody ze rodzice maja tylko swiecic jak duzo czasu wolnego maja i jakie dziecko samodzielne, czesto kosztem samego dziecka, bo moze nie wszystkie dzieci trudno sie odwzyczajaja ale slyszalam wiele matek opisujacych tygodnie odwzyczajania od bujania, zamiast dac spokoj i zaprzestac placzu dziecka i poczekac na odpowiedni moment ktory zwykle nastepuje przy 3 miesiacu zycia. Takie odzwyczajenie niemowlecia ( i tu nie wliczam niemowlecia ktory ma w nosie bujanie i nie protestuje mimo ze tylko sie je podnosi i poklepuje od samego poczatku, lub szybko sie dostosowuje ) jest dla mnie nie tylko bezsensowne bo traci sie wiele czasu, a takze okrutne ( przepraszam jesli kogos zranilam ) ze strony matki, bo dziecko nie dosc ze placze i protestuje przez tygodnie to jeszcze matka sama jest przyczyna do tego ze dziecko traci swoje poczucie bezpieczenstwa, zaufanie w swiat i w to ze ktos mu przyjdzie z pomoca :ico_puknij: Ale i tez hitsorie w sumie ktore podalas sa naprawde ekstremalne , jestem w szoku taka dwuletnia dziewczynka takie wymagania :ico_szoking: co jak co, jestem za bujaniem, ale kurcze na takie ekstremy w zyciu bym nie pozwolila, musi byc balans zachowany, kto ma energii na wieczne bujanie??? :ico_olaboga: :ico_noniewiem: Za to sznureczek sama chetnie przywiaze do kolyski tej wiklinowej bo zamiast stac przy Lilci bede mogla spokojnie odpoczac i poczytac ksiazke lub gazete na kanapie a wystarczy noga pomachac :-D :ico_sorki:
w srode Julcia byla u lekarza co do tych wlosow, i jak jej wlosy beda tak sie lamac i wypadac jeszcze przez 2 miesiace to mamy isc do dermatologa. W piatek bylismy na zakupach :ico_sorki: slabo widze moj spadek wagi a na dworzu parno, wiec cos co pasuje w koncu trzeba bylo kupic :ico_sorki: 3 pary spodni ( wogole jedne to dzinsy takie calkiem mlodziezowe :ico_wstydzioch: i taki zgrabny mam w nich tyleczek :ico_wstydzioch: :ico_brawa_01: dawno juz nie czulam sie tak seksi jak w nich :ico_brawa_01: ) 7 bluzek, dwa swetry i sukienke na lato. I wsio. Wszystko kupilam w tych tanszych sklepach, H&M i Vero moda, bo tak czy siak kiedys waga spadnie wiec po co kupe kasy wydawac ? :ico_noniewiem: za to tez probowalam byc sprytna bo procz dzinsow wybralam tylko rzeczy ktore beda mi pasowaly i pozniej, dopiero jak schudne do calkiem XS jak kiedys bylam to moze bluzy beda troche luzne, teraz zadowalam sie M/L :ico_noniewiem: No i Julci i Lilci musialam kupic. Lilcia juz z 56 wyrosla, 62 tak wsio na niej lezy, wazy teraz 6100 a mierzy nie mam pojecia, 3 tygodnie temu bylo 61 cm. Wiec jej juz wszystko co potrzebne dokupilam, miala czesc po Julci, ale nie na ta pore roku :ico_noniewiem: liczylam ze bedzie duzo chlodniej, wiec czesc wogole nie moge uzyc, a szkoda... :ico_noniewiem: pelno spodni, body, bluzek, nawet i sukieniusia sie znalazla :ico_brawa_01: i Julcia na ostatku ale ona juz dostala tylko dwie pary spodni, sukienke i bluzke i tyle. Nic w jej rozmiarze fajnego nie moglam znalezc :ico_noniewiem: W sobote bylismy z A. siostra, mezem i dziecmi w parku rozrywki znow :ico_sorki: super bylo :ico_brawa_01: dzieciaki tak sie zgrywaly, A. nosil Lilcie a ja z Julcia szalalam :ico_brawa_01: W czwartek odbieram moja siostre z lotniska :ico_sorki: na wakacje przyjezdza :ico_sorki: :ico_brawa_01: bedzie razniej i czesciej do tego parku bedziemy mogli jezdzic, sama probowalam bez A. ale to juz nie to samo :ico_noniewiem: Takze duzo sie dzialo :ico_olaboga:




