Moj Krystian ma wirusowke, bylam dzisiaj z nim w medyku... biedny goraczke ma nonstop
Zdrówka dla Kriska :ico_sorki:
Karo, mam nadzieję, że to jednak trochę na wyrost jest, i inny lekarz cię uspokoi.
Przytulam mocno. Dobrze, że masz kogoś do Niko.
Dzięki Martuś :-)
Jutro z rana pędzimy do nowego ginka, mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Grzecznie leżakuję :-)
Wczoraj dodatkowo się zmartwiłam, bo ta moja przyjaciółka, co Wam pisałam, że też jest w ciąży zadzwoniła do mnie, że krwawi :ico_olaboga: I nie wiedziała co robić, nawet co spakować z tego wszystkiego... Kazałam Jej w te pędy jechać do szpitala a Łukasz niech Jej wszystko dowiezie. No i pół nocy smsowałyśmy, ryczałam razem z Nią, non stop z Niej leciało i biedna przerażona bała się, że zaraz fasolka z Niej wyleci :ico_placzek:
Czekam na wieśco po obchodzie... Najbardziej mnie martwi to, że ciąża wczoraj była żywa ale mniejsza o 2 tygodnie :ico_olaboga: Jezu modlę się za Nich i mam nadzieję, że wszystko się dobrze zakończy...