Witam Wszystkich!!!
Ja akurat nie przywiozuje az takiej uwagi do sposobu zapraszania itp. i nie razi mnie gdy ktos mnie zaprosi nie tak jakbym sobie zyczyla ale ja jesli juz kogos zapraszam to staram sie aby to bylo zrobione tak jak nalezy. Rozumiem gdy ktos mieszka bardzo daleko, wtedy jednak jest to usprawiedliwione.
Dorotex w Twoim przypadku faktycznie postapią nietaktownie jesli faktycznie nie przyjadą zaprosic Was osobiscie. a rozstanie z malutka przeżyjesz, zobaczysz. Ja pierwszy raz zostawilam Maje z tata jak miala niecale dwa miesiace, co prawda co godzine dzwonilam ale czasem sa takie sytuacje, ze trzeba wyjsc. A teraz wychodzimy o wiele czescie z reguly w sobote lub piatek i wtedy Majke zawozimy na noc do mojej mamy.
Ja na studiach mialam bardzo fajna grupke znajomych i nawet teraz spotykamy sie tak mnie wiecej dwa, trzy razy do roku, teraz najczesciej na "parapetowkach" lub "pępkowym" . Ostatnio widzielismy sie 28 kwietnia, nie dojechala kolezanka z Gdyni ale Ona po prostu ma termin porodu na 15 maja. Jak sie studiuje to sie narzeka , ze duzo egzaminow itd. a potem sie teskni tak jak ja teraz. Chcialam zaczac nastepny kierunek od marca ale stwierdzilam, ze dla dobra Mai wstrzymam sie do pazdziernika.
Justysiu30a czy mozesz mi tez przeslac tabelke?.Ja co prawda jeszcze nie wyslalam Ci zdjec ( zrobie to na dniach jak juz podlaczą mi w domu internet) ale chcialabym poogladac inne dzieciaczki.
Jak ja Wam zazdroszcze, ze Wasze dzieci moga jesc tyle rzeczy, a Maja ani serka ani nic
