Oj, ja też śpiocha miałam, ale niestety... Wiadomo... przy maluchu nie dało się. Mąż pracuje albo do 16 albo do 18, więc musiałam jakoś przełazić te dni. Za to wieczorem zasypiałam prawie na stojąco. G. kąpał Kingę o 20 a ja przeważnie nie potrafiłam już doczekać końca jej kąpieli i zasypiałam przed telewizorem... Na szczęście, mam to już za sobą .
A waga ciążowa znikła mi krótko po porodzie i nic mi nie zostało. Chociaż mogło mi zostać troszkę, bo jestem drobniutka...
Oj Anusia, dzielna z Ciebie dziewczyna
Trzymam kciuki żeby kingusia, dawała się więcej mamusi wysypiać....
ja najbardzioej boję się depresji po porodowej...która mi się przytrafiło......rok po uridzeniu Antosia, nie wiem może to już się nie nazywa poporodowa.......
W każdym razie nadal biorę tabletki, dlatego musze jeszcze poczekać z drugą dzidzią.......
mam stracha....
Agusia78,witaj. Podaj mi termin planowanego pojawienia się dzidziusia i datę urodzenia Hanusi. Wpiszę Cię na pierwszą stronkę.
Widzę, że jak do tej chwili, pierwsza z nas, tu obecnych, rozdwoisz się
Napisz, jak sobie dajesz radę. Twoje ciążą jest już zaawansowana i pewnie czasem ciężko.
Trzeymaj się Aguś...
Witajcie mam na imię Dorota i jestem mamusią Kubusia który przyszedł na świat 2 marca 2006 roku a już 9 kwietnia 2008 roku będzie miał braciszka ( podobno ) .
Kurcze u mnie w pierwszej ciąży zero mdłości i innych dolegliwości czułam się poprostu super, a teraz co rano wyścig z czasem zdąże zjeść czy nie zdąże co chwila muszę w nocy wstawać do wc, cały czas pobolewa mnie podbrzusze no i teraz jeszcze ten mały brzdąc który wszedł chyba w faze buntu dwu latka jakoś teraz trudno mi to nazwać stanem błogosławionym. Dzięki Aniu za odwiedzinki na naszym blogasku choć ostatnia notka była napisana pod wpływem bezsilności i kolejnej wizyty pielęgniarki środowiskowej zaalarmowanej przez sąsiadów.
Witajcie, Hania urodziła się 24.04.2006 a nasz synuś urodzi się 17.03.2008
na razie nie jest źle, jeszcze daję radę ganiać za Hanią bez specjalnej zadyszki ale pewnie już niedługo